Rynek Główny w Krakowie

Czym jest to miejsce dla mieszkańców Krakowa i dla tych turystów, którzy je odwiedzają? Odpowiedzi są różne, ale większość sprowadza się do kilku słów: symbol miasta, jego serce, najważniejsze miejsce w Krakowie. I tak rzeczywiście jest. Rynek w Krakowie to historia nie tylko miasta ale także Polski. Historia Rynku krakowskiego sięga połowy XIII wieku.

Po najeździe tatarskim w 1241 roku zniszczeniu uległa osada tzw. przedkolacyjna, która znajdowała się w tym miejscu. Książę krakowski, Bolesław zwany Wstydliwym, który był przedstawicielem małopolskiej linii Piastów postanawia utworzyć w pobliżu siedziby książęcej, która znajduje się na Wawelu nowe miasto. Lokacja czyli nadanie praw miejskich dla Krakowa miała miejsce 5 czerwca 1257 roku we wsi Kopernia niedaleko Pińczowa. Powstanie miasta wiązało się między innymi z wytyczeniem głównego placu tzw. rynku. To na nim w średniowiecznym mieście skupiało się życie miasta. Rynek od stuleci pełnił rolę handlową. Już w akcie lokacyjnym książę zobowiązał się do wybudowania kramów handlowych Handel w tamtych czasach poparty odpowiednimi przywilejami i prawami nadawanymi przez władcę miastu nie tylko podnosił jego rangę lecz przede wszystkim prowadził do rozkwitu finansowego. Ale to nie była jedyna rola tego miejsca. Na rynku władze miejskie sprawowały władzę. Po zabudowaniach gospodarzy miasta pozostała obecnie samotna wieża ratuszowa a sama siedziba władz miejskich czyli Ratusz, został zburzony na początku XIX wieku. Niestety podzieli los wielu krakowskich zabytków w tamtej epoce, zwanej „epoką burzy murków”. Obok władzy miejskiej sprawowana była także władza sądownicza w mieście. Przy Ratuszu znajdowały się tzw. kabaty czyli miejskie więzienie, gdzie przebywali złoczyńcy. Na rynku wykonywane były także egzekucje – w sąsiedztwie kościoła mariackiego, w którym skazańcy ostatnią noc przed wykonaniem wyroku spędzali w kaplicy św. Antoniego, gdzie odbywali spowiedź i pojednywali się Bogiem. Natomiast po przeciwnej stronie, w okolicy wylotu ulicy Szewskiej stał miejski pręgierz, przy którym wykonywano karę chłosty. Przez wieki w tym miejscu odbywały się różne uroczystości związane z historią Polski, takie jak przyjęcie hołdu księcia Hohenzollerna przez Zygmunta Starego w 1525 roku czy przysięga Tadeusza Kościuszki przed rozpoczęciem insurekcji w 1794 roku. Rynek znajduje się na trasie Drogi Królewskiej, która od Barbakanu przez Bramę Floriańską zdąża ku Rynkowi a następnie ulicą Grodzką na Wzgórze Wawelskie. Tę trasę przebywali wjeżdżający do Krakowa królowie i ich małżonki, biskupi, którzy obejmowali tron biskupi w diecezji krakowskiej, poselstwa do władców polskich. To przez Rynek przechodziły orszaki żałobne królów i bohaterów narodowych, którzy pochowani są na Wawelu czy w Panteonie Narodowym na Skałce.

          A co współcześnie dzieje się na Rynku w Krakowie? Prawie to samo, co kiedyś tyle, że w nieco innej oprawie. Nadal na Rynku znajduje się najstarsza krakowska galeria czyli Sukiennice, w których do dziś kwitnie handel. Możemy tu kupić piękną biżuterię, galanterię skórzaną czy ludowe wyroby z drewna. Przewodnicy miejscy odbierają z tego miejsca turystów, którzy latem w cieniu kawiarnianych ogródków łapią oddech przed kolejną wycieczką po mieście. A czym jest Rynek dla nas, Krakusów? Dla wielu pokoleń Krakowian to pierwszy plener zdjęciowy. Obowiązkowo mali Krakowianie mają w swoich albumach zdjęcia z karmionymi krakowskimi gołębiami. Z łezką w oku wspomina się tamte czasy oglądając czarno-białe fotografie. Rynek to także miejsce pierwszych w życiu randek. W czasach mojej młodości (ostatecznie nie tak dawno )tradycyjnie umawialiśmy się pod pomnikiem Adama Mickiewicza, teraz młodzież spotyka się pod kamienicą, w której znajduje się Empik. Tutaj odbywają się doroczne konkursy szopek krakowskich, kiermasze przedświąteczne czy imprezy okolicznościowe takie jak Sylwester. Czy cos się zmieniło? Chyba niewiele, tak jak kiedyś w średniowieczu tak i teraz to miejsce tętni życiem. W mury budynków zapisuje się nowa historia dla następnych pokoleń Krakowian i turystów.