Synagoga Kupa

Ulica w Krakowie, przy której mieści się Synagoga Kupa wzięła swoje imię od jej nazwy. Gdy przewodnicy krakowscy opowiadają o jej historii wzbudzają uśmiech na twarzach turystów, wszak "kupa" nie kojarzy się nam z miejscem modlitw. Ale niewielu z nich wie, że ta modlitewnia powstała w XVII wieku z funduszy kazimierskiej gminy żydowskiej, czy mówiąc potocznie z kasy kahału co po hebrajsku znaczy mi-kupat ha-kahal.

            Synagoga powstała na terenach, które nie należały do miasta żydowskiego od początku jego istnienia ale dołączone zostały do niego dopiero w XVII wieku. Podobnie jak Stara Synagoga, również ta dobudowana była do odcinka północnego murów obronnych miasta Kazimierza i całkowicie za nimi schowana. Do głównej barokowej sali synagogi, w której znajdowała się modlitewnia dla mężczyzn od północy dobudowano kobiecy babiniec. Przez kolejne wieki wygląd synagogi zmieniał się wielokrotnie, jednak obecny wygląd budynku zawdzięczamy przebudowie w XIX wieku. W dwudziestoleciu międzywojennym wnętrze synagogi pokryła nowa polichromia o tematyce biblijnej. Podobne dekoracje malarskie znajdowały się wówczas w pozostałych synagogach krakowskich np. Remu, Wysokiej czy Poppera. Okres okupacji hitlerowskiej przetrwała tylko polichromia z synagogi Kupa i jest obecnie jedynym przykładem synagogalnej sztuki żydowskiej Krakowa z tamtego okresu.

            W czasie okupacji hitlerowskiej synagoga Kupa podzieliła los innych krakowskich synagog. Wnętrze zostało zdewastowane, zniknęło także ruchome wyposażenie synagogi. Tuż po II wojnie światowej w synagodze odbywały się modlitwy. Funkcjonowała tutaj także wytwórnia macy (obrzędowe Żydowskie pieczywo bez zakwasu) jak również rytualna rzeźnia. Podobnie jak inne krakowskie synagogi, również ta jest własnością krakowskiej Gminy Żydowskiej jednakże nie jest synagogą czynną.

            Tak jak z Starą synagogą, tak i z synagogą Kupa związane jest pewne tragiczne wydarzenie. Po zakończeniu II wojny światowej, 11 sierpnia 1945 roku synagoga została splądrowana i podpalona w czasie antyżydowskich zamieszek, jakie miały wówczas miejsce w Krakowie. W zamkniętej synagodze przed napastnikami ukryli się Żydzi. Zginęła wówczas Róża Berger (kula przeszła przez drzwi synagogi), która po wyzwoleniu powróciła do rodzinnego Krakowa z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Była to jedyna potwierdzona ofiara śmiertelna sierpniowego pogromu

W 2008 roku synagogę odwiedził książę Walii Karol oraz jego małżonka Księżna Kornwalii Camila. Książę Karol przybył wówczas do Krakowa aby dokonać uroczystego otwarcia mieszczącego się przy pobliskiej ulicy Miodowej JCC - Jewish Community Centre (Centrum Społeczności Żydowskiej), które powstało z jego inicjatywy, we współpracy z American Jewish Joint Distribution Committee, World Jewish Relief i Gminą Wyznaniową Żydowską w Krakowie.